Strona główna Kronika kryminalna Próbowała rozjechać policjanta

Próbowała rozjechać policjanta

150
0
PODZIEL SIĘ
Kradzież samochodu na terenie powiatu łowickiego zakończyła się wielką akcją z pościgiem i strzelaniną do uciekającego kierowcy. Zatrzymany nie tylko ukradł auto, ale też kierował nim pod wpływem narkotyków. Teraz odpowiadać za swoje czyny będzie przed sądem.
Informacja o kradzieży fiata stilo przez nieznanego sprawcę dotarła 8 maja do wszystkich jednostek policji sąsiadujących z powiatem łowickim. Dyżurny KPP Sochaczew poinformował o zdarzeniu i przekazał opis skradzionego samochodu wszystkim patrolom pełniącym służbę.
Niedługo po tym kryminalni z Sochaczewa zauważyli stojącego na poboczu drogi fiata. Skierowali się w kierunku samochodu. Jednak gdy podchodzili do pojazdu, jego kierowca zorientował się, że chcą go zatrzymać. Ruszył gwałtownie w kierunku policjanta, tak, jakby chciał go rozjechać. Ten w ostatnim momencie zdołał uniknąć potrącenia, uskakując na bok. Kierowca w kradzionym aucie dodał gazu.
Policjanci natychmiast rozpoczęli pościg za szarżującym złodziejem. Po pewnym czasie uciekającemu kierowcy zablokowali drogę, aby zatrzymać go. Jednak i tym razem kierowca fiata próbował potrącić policjanta. Z całym impetem uderzył w radiowóz. Policjanci zdecydowali, że pora na bardziej zdecydowaną akcję, gdyż działania uciekiniera zaczęły być bardzo niebezpieczne. Oddali strzały ostrzegawcze w powietrze, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Kierowca nie myślał się zatrzymać. Wtedy w kierunku fiata padły strzały. Policjanci przestrzelili opony samochodu, skutecznie unieruchamiając pojazd.
Funkcjonariusze obezwładnili kierowcę złodzieja. Okazał się nim 21-latek. Potrzeba było sporo wysiłku, gdyż młody człowiek był w momencie zatrzymania bardzo agresywny i próbował wyrwać się policjantom. Jak się okazało, animuszu dodawały mu środki odurzające, pod wpływem których się znajdował. 21-latek wylądował w policyjnym areszcie.
Przedstawiono mu zarzut kradzieży pojazdu. Do tego dołączono także prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Za te czyny grozi mu do 5 lat więzienia. Postępowanie wykazało, że konieczność użycia broni przez funkcjonariuszy w tym przypadku była w pełni uzasadniona i zgodna z przepisami prawa, choć mogła stworzyć zagrożenie życia uciekiniera.
oprac. BN