Strona główna Kronika kryminalna Bankowiec o lepkich rękach

Bankowiec o lepkich rękach

173
0
PODZIEL SIĘ
Niemal rok temu policjanci z Zespołu do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją w Sochaczewie zatrzymali 39-letniego kierownika jednego z oddziałów dużego banku. Mężczyzna był podejrzewany o oszustwa i okradanie kont. Obecnie lista zarzutów wobec byłego bankowca rośnie, gdyż pojawiły się kolejne zarzuty.
Mężczyzna podejrzewany był o przywłaszczenie sobie pieniędzy klientów banku oraz fałszowanie dokumentacji. Tym razem 39-latek odpowie za zlikwidowanie lokaty i przywłaszczenie kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Wiosną ubiegłego roku sochaczewscy policjanci – po sygnałach od poszkodowanych osób – objęli obserwacją placówkę, w wyniku czego w lipcu 2016 roku zatrzymali jej kierownika. Postawiono mu wtedy zarzut przywłaszczenie pieniędzy klientów banku. Sprawa dotyczyła kilkunastu pokrzywdzonych. Jak dowiedziono zatrzymanemu wtedy pracownikowi banku, wypłacał on sobie pieniądze z kont należących do osób, które zmarły lub długo nie wykonywały na nich żadnych operacji. Przypuszczano też, że w podobny sposób likwidował lokaty osób, których spadkobiercy dłuższy czas nie zgłaszali się po wypłatę środków. Mężczyzna miał sporządzać dokumentację dotyczącą likwidacji lokaty i podrabiał podpisy właścicieli rachunku lub spadkobierców.
Nieuczciwy kierownik banku został przyłapany niemal na gorącym uczynku na terenie Sochaczewa. Jego wina nie była trudna do udowodnienia, a przedstawione mu zarzuty przywłaszczenia mienia oraz fałszowania dokumentów ewidentne. Już wtedy sochaczewscy policjanci podejrzewali, że mężczyzna mógł oszukać znacznie więcej osób niż to wynikało ze wstępnej fazy dochodzenia. Przeczucie ich nie myliło.
W niespełna rok później 39-latek usłyszał kolejne zarzuty dotyczące działań na szkodę klientów. Tym razem poszkodowana przez niego okazała się 61-letnia sochaczewianka. Były kierownik odpowie za zlikwidowanie jej lokaty i przywłaszczenie sobie kilkudziesięciu tysięcy złotych z jej konta. Kobieta trzymała lokatę na koncie na tzw. czarną godzinę i od 10 lat nie wykonywała żadnych operacji finansowych. Mężczyzna to wykorzystał, uznając, że najpewniej nie zauważy tego, a potem sprawa przyschnie. 39-latek zlikwidował jej lokatę i podrobił na dokumentacji podpis kobiety, a następnie wypłacił sobie pieniądze.
Policjanci przedstawili mu kolejne zarzuty fałszowania dokumentów i przywłaszczenia pieniędzy. Za co grozi maksymalnie do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa nadal nie jest zamknięta i trwa dalsze postępowanie. Przyjmowane są wciąż zgłoszenia od osób poszkodowanych przez byłego kierownika banku. Apelujemy, by osoby posiadające lokaty, bądź od dawna ich nie sprawdzające lub spadkobiercy zainteresowali się tym i skontrolowali w banku, czy wszystko zgodne jest z posiadaną przez nich dokumentacją – mówi Paweł Rynkiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.
Bogumiła Nowak