Strona główna Rolnictwo Rolnicy mają pod górkę

Rolnicy mają pod górkę

111
0
PODZIEL SIĘ
Od miesięcy rolnicy nie są pewni, jak zmienią się obowiązujące ich przepisy. Są one cały czas opracowywane i nawet dla przedstawicieli organizacji rolniczych urzędnicze pomysły czasami są niezrozumiałe. W ciągu tylko jednego roku propozycji odnośnie różnych opłat i obciążeń dla rolników jest tyle, że trudno nawet fachowcom za nimi nadążyć i je rozwikłać.
Sprawy są w wielu kwestiach nie do końca wyjaśnione. W wielu przypadkach dochodzi do ignorancji urzędniczej i niezrozumienia istoty działania producentów, ich grup i rolników. Znów zaczyna się radosna twórczość urzędnicza, która utrudnia nam życie – stwierdza Sławomir Tomaszewski, prezes oddziału powiatowego Mazowieckiej Izby Rolniczej.
Dorabianie dat
Przykładem tego naginania prawa do życia jest m.in. wymóg dostosowywania produkcji do zapisów urzędniczych. Jak zaznacza Sławomir Tomaszewski urzędnicy chcą, by rolnik, który przywozi towar do skupu, miał umowę z „wczorajszą datą”. To jakby powrót do peerelowskiej przeszłości, by wprowadzić umowy kontraktacyjne. Zdaniem Tomaszewskiego prowadzi to do szeregu absurdów i tworzenia różnych zbędnych dokumentów.
Jak to może funkcjonować? Przecież w niektórych uprawach trudno cokolwiek przewidzieć i zaplanować. Zwłaszcza, gdy dotyczy to owoców miękkich. Wystarczy przymrozek, gorsza aura – deszcz lub susza, a nawet jeśli zabraknie osób, aby zebrały uprawę na czas. I wtedy wszelkie odgórne plany biorą w łeb – stwierdza jedna z rolniczek z Iłowa.
Umowy kontraktacyjne i zatrudnianie cudzoziemców to sprawy, z którymi musimy się w najbliższym czasie zmierzyć. Wcale nie będzie to łatwe. Trzeba to rozwikłać w sposób, który nie wpłynie na pogorszenie działalności rolników – zapewnił Sławomir Tomaszewski.
Nie powinni prześladować
– Wiele spraw ma teraz dobry obrót, ale nadal są działania, które utrudniają nam życie. Jako przykład mogę podać problemy Ryszarda Skrzyneckiego, którego prześladuje Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych wraz z policją. Został on niesłusznie posądzony o postawienie betonowego płotu na wale przeciwpowodziowym, płotu, którego faktycznie nie ma. Teraz pan Skrzynecki boi się nawet uprawiać swą ziemię przylegającą do wału, aby nie zostać posądzonym o naruszenie prawa. Tak nie powinno być ­ – stwierdził radny Marcin Cieślak, który wspiera rolnika w walce z urzędnikami. Po niekorzystnym wyroku sądu rejonowego odwoływali się do Sądu Okręgowego w Płocku. Ten niestety utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok.
– Sąd uznał, że moje oświadczenie jest niewiarygodne. Natomiast urzędnika, który nie był na miejscu, jak najbardziej jest wiarygodne – dodał radny.
Ta sprawa zdaniem Sławomira Tomaszewskiego również wymaga wnikliwego prześledzenia i sprawdzenia. W niektórych przypadkach konieczne jest dopracowanie nowych zasad i przepisów do obecnych czasów.
Bliżej do KRUS
 Jednak są też plusy. Jednym z nich jest fakt, że w nowym, statystycznym podziale Polski udało się rolnikom z gmin Iłów i Brochów doprowadzić do włączenia ich rejonów do KRUS w Sochaczewie. Postulowali o to od dawna, gdyż administracyjnie należąc do powiatu sochaczewskiego, do Kasy musieli jeździć aż do Płocka.
– Wnioskowaliśmy o tę zmianę jako pierwsi, zaznaczając, że większość spraw i dokumentów rolnicy mają w Sochaczewie. Natomiast, aby załatwić sprawy, wcześniej musieli udawać się w dwa miejsca. Decyzją oddziału rejonowego KRUS w Warszawie sprawę załatwiono – zaznaczył Sławomir Tomaszewski.
Obecnie zasięg KRUS w Sochaczewie pokrywa się administracyjnie z powiatem sochaczewskim. Jako dodatkowe placówki doszły do niego gminy w Brochowie i Iłowie. W tej pierwszej przekazano do Sochaczewa 200 spraw. Natomiast z gminy Iłów aż sześciokrotnie więcej czyli 1200.
– Główne przepisy nie zmieniają się, ale doszło wiele nowych. Między innymi usprawnieniem dla rolników jest to, że poza drogą tradycyjną wnioski i sprawy mogą załatwiać poprzez Internet. Wartym przypomnienia jest to, że do końca 2017 roku jest ostatni termin składania wniosków na wcześniejsze emerytury rolnicze. Można przyjść do nas i zastanowić się, aby wybrać dla siebie najkorzystniejszy wariant – stwierdza Marlena Kowalska, kierownik oddziału ZUS w Sochaczewie.
Zapowiadane są jednak zmiany w przepisach odnośnie składek w KRUS i zmian emerytalnych. Jak one będą wyglądać i jakie będą zasady ich odprowadzania, ani kto będzie podlegał KRUS, tego tak do końca nie wiadomo. Zapewne w ciągu najbliższych miesięcy zostanie to dokładnie sprecyzowane.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak