Strona główna Sochaczew miasto Słup wymieniony winnych brak

Słup wymieniony winnych brak

25
0
PODZIEL SIĘ

W poprzednim wydaniu Expressu Sochaczewskiego poinformowaliśmy o zdarzeniu, do jakiego doszło w niedzielę 26 marca na ulicy Młynarskiej. To właśnie na tej ulicy, na jadący samochód przewróciła się spróchniała podpora słupa energetycznego.
Tylko dużemu szczęściu można zawdzięczać, że jadącej samochodem kobiece i jej dziecku nic się nie stało. Padająca podpora spadła także na jadące w przeciwnym kierunku audi. Dodajmy, że podpora podtrzymywała będący w podobnym, agonalnym stanie słup, z którego doprowadzana jest energia do pobliskiego kościoła i plebanii. Ten zaś nie przewrócił się tylko dlatego, że był podtrzymywany przez przewody energetyczne.
Tymczasem wezwani na miejsce pracownicy zakładu energetycznego ograniczyli się do zabrania ze sobą leżącego słupa, nie interesując się stojącą jeszcze konstrukcją. Pozostawiając ją 26 marca bez należytego zabezpieczenia.
W tej sprawie interweniowaliśmy u Adama Rafalskiego, rzecznika PGE Dystrybucja, która jest właścicielem sieci. Rafalski poinformował nas, że słup, którego podpora została uszkodzona, został już wymieniony. Dodał również, że PGE Dystrybucja nie posiada aktualnie informacji o niewłaściwym stanie słupów na terenie Sochaczewa, a linie elektroenergetyczne poddawane są zabiegom eksploatacyjnym zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Rzecznik poinformował nas również, że według posiadanych przez niego informacji podpora nie przewróciłaby się na samochody, gdyby nie jeden z uczestników ruchu drogowego.
– W niedzielę, 26 marca bieżącego roku, w wyniku kolizji samochodu osobowego zniszczona została podpora drewnianego słupa energetycznego w Sochaczewie przy ul. Młynarskiej. Zniszczona podpora spowodowała uszkodzenia pojazdów parkujących w pobliżu słupa. Zgłoszenie o kolizji otrzymaliśmy o godzinie 18.37 od osoby obsługującej monitoring miejski, a pogotowie energetyczne przybyłe na miejsce zdarzenia stwierdziło, że słup (którego podpora została uszkodzona) nie musiał być wymieniony w trybie natychmiastowym (tzn. w tym samym dniu), ponieważ nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców i użytkowników drogi. Na miejscu zdarzenia był patrol policji, sprawca kolizji jest znany organom ścigania – stwierdził Adam Rafalski.
Takiemu przebiegowi zdarzenia zaprzeczają jednak jego świadkowie. Ci twierdzą, że do wypadku doszło w wyniku zaniedbań zakładu energetycznego. I to na nim – a nie na kierowcy, który został posądzony o uszkodzenie słupa – spoczywać będzie obowiązek pokrycia strat poniesionych przez właścicieli pojazdów w wyniku przewrócenia się podpory.
Wszystko wskazuje na to, że winnego będzie musiał wskazać sąd.
Jerzy Szostak