Strona główna Sochaczew miasto Miasto powalczy ze smogiem

Miasto powalczy ze smogiem

20
0
PODZIEL SIĘ

Choć sezon grzewczy już się kończy, a wraz z nim powoli znika unoszący się nad miastem smog, to problem tego ostatniego był tematem dyskusji na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Otóż radna Magdalena Zborowska zwróciła się do władz miasta, aby te podjęły działania mające na celu ukrócenie procederu spalania w piecach centralnego ogrzewania, przez niektórych właścicieli budynków, plastiku i innych odpadów.
– Są dni, że nad niektórymi osiedlami domów jednorodzinnych w Sochaczewie unoszą się kłęby czarnego dymu, a w powietrzu czuć zapach spalonego plastiku. Czy władze miasta nie mogą czegoś z tym zrobić? – pytała Magdalena Zborowska.
Odpowiadając na to pytanie Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza, stwierdził, że obecne przepisy uniemożliwiają podjęcie działań przez Urząd Miejski: – Miasto nie posiada instrumentów pozwalających na karanie osób spalających w piecach odpady, w tym plastik. Jedynym sposobem na ukrócenie tego procederu jest podnoszenie świadomości społecznej lub tak zwany donos obywatelski na policję – stwierdził Dariusz Dobrowolski.
Faktem jest, że inne samorządy karzą za palenie śmieci. Ale tylko te, które posiadają straż miejską. Ta, co prawda istniała w Sochaczewie przed laty, ale została rozwiązana. Ówcześni radni – po dokładnym przyjrzeniu się jej funkcjonowaniu – doszli do wniosku, że niewywiązuje się ona z zadań, do których została powołana.
Ale z owym donosem obywatelskim bywa różnie. Na co z kolei zwrócił uwagę radny Stanisław Sobczak: – Z tego, co wiem, na Rozlazłowie gdzie mieszkam, wielokrotnie podczas tej zimy mieszkańcy wzywali policję, aby ta sprawdziła, czy sąsiedzi nie palą w piecach odpadami. Mimo skrupulatnej kontroli okazywało się, że w piecach jest palony węgiel. Z tym tylko, że węgiel najgorszej jakości, który w ogóle nie powinien być sprzedawany. I dopóki nie zostanie wprowadzony zakaz sprzedaży takiego węgla, który podczas spalania powoduje takie same zanieczyszczenie powietrza jak plastik, to smogu nie uda się zlikwidować – stwierdził radny Sobczak.
Ale problem jest nie tylko w złej jakości węgla. Spora część pieców centralnego ogrzewania pamięta jeszcze ubiegły wiek i powinna być już dawno wymieniona.
– Do tej pory dzięki wprowadzonemu przez miasto programowi zrobiło to 96 osób, które dzięki otrzymanemu dofinansowaniu, w wysokości 80 procent, wymieniło stare piece grzewcze na nowoczesne, bardziej ekologiczne – poinformował radnych Arkadiusz Karaś, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Przypomnijmy, że wymiana pieców stała się możliwa dzięki wspólnemu wnioskowi, jaki złożyły samorząd Sochaczewa, miasto i gmina Gąbin, gmina i miasto Gostynin oraz Samodzielny Zakład Opieki Zdrowotnej Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku.
Z kolei Sylwester Kaczmarek zwrócił uwagę, że podjęte w ostatnim okresie decyzje przez rząd Beaty Szydło mogą wpłynąć na poprawę sytuacji związanej z zanieczyszczeniem powietrza: – Chodzi nie tylko o działania zmierzające do obniżenia rachunków za ogrzewanie, w wyniku zapowiedzi zmiany taryf za prąd pobierany do tego celu. Rząd zamierza także przeznaczyć olbrzymie kwoty na wykorzystanie wód geotermalnych w celach grzewczych. I ta decyzja w sytuacji Sochaczewa może mieć decydujące znaczenie. Tym bardziej, że niedawno jako rada podjęliśmy decyzję o budowie tego typu odwiertów na terenie Sochaczewa – stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej.
Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu radni zdecydowali, że miasto rozpocznie wraz z Geotermią Mazowiecką prace projektowe dotyczące budowy sytemu grzewczego opartego na wykorzystaniu zalegających pod Sochaczewem wód geotermalnych. Dodatkowo pozyskana w ten sposób woda nie byłaby z powrotem odprowadzana pod ziemię, ale po oczyszczeniu trafiałaby do miejskich wodociągów. W ten sposób miasto nie tylko obniżyłoby koszty związane z ogrzewaniem, ale nie musiałoby budować nowych ujęć wody. A na to trzeba byłoby przeznaczyć około 60 milionów złotych. Tymczasem koszt planowanej inwestycji w Trojanowie ma wynieść około 20 milionów złotych, a większość tych środków ma pochodzić z funduszy zewnętrznych.
Jerzy Szostak