Strona główna Sochaczew miasto Latając topole

Latając topole

54
0
PODZIEL SIĘ

W ubiegłym tygodniu w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony od naszych czytelników. Nie pozostawili oni suchej nitki na miejskich służbach odpowiedzialnych za pielęgnację drzew na terenie Sochaczewa.
– Rozumiem, że po fali krytyki sprzed kilku lat pod adres władz miasta, dotyczącej wycinki drzew na terenie Chodakowa, miejscy urzędnicy nie są teraz skorzy do ich usuwania. Ale są takie sytuacja, że nie ma innego wyjścia i drzewa zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców powinny zostać wycięte. A tak powinno się stać z niektórymi topolami rosnącymi przy ulicy Kościńskiego. Część z nich nie przewróciły się do tej pory tylko, dlatego że oparte są o rosnące obok drzewa, inne leżą na płocie – mówią nasi czytelnicy. Jak dodają, wystarczy niewielki podmuch wiatru, aby ulica została zasłana spadającym gałęziami. Tak było między inny w środę, 29 marce, kiedy to wiatr najpierw pozrywał gałęzie a wieczorem powalił na drogę jedną z topól. Na całe szczęście nikt w tym momencie nie jechał ulicą.
– Nie chodzi nam o wycięcie wszystkich drzew rosnących. Ale jedynie tych, które stwarzają zagrożenie dla osób przyjeżdżających nad zalew czy jadących do pracy do Wavinu – dodają nasi rozmówcy.
dot
Fot.: Radosław Jarosiński