Strona główna Powiat WSPÓŁPRACA SAMORZĄDÓW PRZYNOSI EFEKTY

WSPÓŁPRACA SAMORZĄDÓW PRZYNOSI EFEKTY

89
0
PODZIEL SIĘ

Dzięki współpracy władz Starostwa Powiatowego oraz miejskiego samorządu w ciągu dwóch lat udało się zrealizować inwestycje drogowe za ponad 10 milionów złotych. Teraz przyszedł czas na kolejną przebudowę, czyli remont ulicy Trojanowskiej. Koszty tej wspólnej inwestycji powiatu i miasta, która rozpocznie się w tym miesiącu, oszacowano wstępnie na prawie 12 milionów złotych.

Już w tym tygodniu powinniśmy poznać firmę, która na zlecenie Starostwa Powiatowego w Sochaczewie wykona pierwszy etap przebudowy ulicy Trojanowskiej.
– Przetarg na wyłonienie wykonawcy odbędzie się 4 kwietnia. W tym roku planujemy przebudować ulicę Trojanowską od ulicy 600-lecia do ulicy Łąkowej. Pozostały odcinek wykonamy w 2018 roku – powiedział nam Tadeusz Głuchowski, wicestarosta sochaczewski. Dodając przy tym, że przebudowa ulicy Trojanowskiej to kolejny przykład bardzo dobrej współpracy miasta z powiatem: – Należy przypomnieć, że jest to pierwsza taka kadencja od początku powstania powiatu, to jest od 1998 roku, w której ta współpraca jest możliwa – podkreśla wicestarosta.

Strzelanie fochów

To, co mówi starosta, jest prawdą, gdyż gdyby współpraca pomiędzy obydwoma samorządami przebiegała bez wzajemnych oskarżeń i fochów, to ulica Trojanowska byłaby już wyremontowana w 2007 roku.
Wtedy to władze starostwa zwróciły się do ówczesnych władz miasta z propozycją złożenia wspólnego wniosku o dofinansowanie przebudowy drogi powiatowej, w skład której wchodzi ulica Trojanowska. Trzecim samorządem, który miał podpisać się pod wnioskiem, była gmina Sochaczew. O ile ta ostatnia wyraziła na to zgodę, to Urząd Miejski odmówił. Argumentując, że skoro droga jest powiatowa, to – jak stwierdził ówczesny burmistrz – niech ją sobie powiat sam wyremontuje. Skończyło się na tym, że droga została przebudowana na gminnym odcinku, a na miejskim fragmencie nadal jest pełna dziur.
Mieszkańcy Trojanowa i Wypaleniska sądzili, że po zmianie władzy w mieście, oba samorządy dojdą w tej sprawie do porozumienia. Nic jednak z tego nie wyszło, ponieważ tym razem to powiat zaczął stroić fochy.
– W 2010 roku wysłałem pismo do ówczesnego starosty z zapytaniem, czy powiat jest skłonny wspólnie z miastem przystąpić do przebudowy Trojanowskiej na miejskim odcinku. Odpowiedziano mi, że jest to niemożliwe, ponieważ w budżecie powiatu nie przewidziano i nie przewiduje się środków na ten cel. Potem jeszcze kilkakrotnie ponawiałem zapytanie, ale za każdym razem otrzymałem taką samą odpowiedź – powiedział nam Edward Stasiak, radny miejski, który od lat lobbował za przebudową ulicy.
Fiasku jego starań trudno się dziwić, jeżeli przypomnimy sobie, jakie stosunki panowały pomiędzy samorządem miejskim a powiatowym w poprzedniej kadencji.

Współpraca popłaca

Po ostatnich wyborach samorządowych wszystko się jednak zmieniło. Teraz, jak zaznacza Tadeusz Głuchowski, zarówno władze miasta, jak i powiatu robią wszystko, aby poprawić warunki życia mieszkańców. Stąd też decyzja o wspólnych inwestycjach, z których pierwszą była przebudowa ulicy Staszica.
– Nowy Zarząd, rozumiejąc, że ta inwestycja ma służyć mieszkańcom Sochaczewa i całego powiatu, w krótkim czasie doszedł do pełnego porozumienia z miastem i ulica Staszica została gruntownie zmodernizowana. Następną inwestycją była przebudowa ulicy Płockiej i mostu na Bzurze, którą miejski samorząd wykonał przy niewielkim wsparciu powiatu. Kolejną jest właśnie przebudowa ulicy Trojanowskiej, która będzie stanowiła bardzo ładny ciąg komunikacyjny – ulica Traugutta, Staszica i Trojanowska. W tym roku wykonana zostanie również dokumentacja na przebudowę dróg powiatowych: Towarowej, Księcia Janusza i Sienkiewicza. Będzie to zrobione ze środków miejskich, w ramach planowanego wspólnego remontu tych ulic w 2018 roku – wyjaśnia starosta Głuchowski. Dodając jednocześnie, że ponieważ przebudowa Trojanowskiej jest bardzo kosztowna i trudna, dlatego zadanie zostało rozłożone na dwa lata.
Tylko koszt przebudowy pierwszego odcinka Trojanowskiej od Al. 600-lecia do ulicy Łąkowej oszacowano na 5 232 000 zł. Połowę wydatków, czyli 2 616 000 zł, pokryje rządowa dotacja z Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016-2019. Resztę potrzebnej kwoty wyłożą: starostwo – 1 136 000 zł (22 procent) oraz miejski samorząd – 1 480 000 zł (28 procent).
– Należy dodać, że poza współfinansowaniem samej przebudowy miasto przekaże nieodpłatnie własne grunty, o wartości 50 tysięcy złotych, na poszerzenie ulicy – dodaje Tadeusz Głuchowski. Do tego dojdą także wydatki miejskiego samorządu związane z wymianą części infrastruktury podziemnej.
Przypomnijmy, że w ramach inwestycji przebudowane zostaną nie tylko skrzyżowania z ulicą Łąkową, Al. 600-lecia oraz miejskimi ulicami, ale również przejazd kolejowy, na którym obecnie można urwać zawieszenie. Oprócz nowej nawierzchni wybudowane zostaną chodniki. Powstaną również cztery zatoki autobusowe. Budowie i przebudowie ulegnie system kanalizacji deszczowej, sanitarnej i energetycznej. Na Trojanowskiej pojawią się także nowe latarnie. Z kolei podczas przyszłorocznej przebudowy zostaną wybudowane m.in. dodatkowe miejsca postojowe przy cmentarzu komunalnym, jak również zostanie przebudowany sam parking.

Taktyczny manewr

Jednak nie wszystkim podoba się pomysł dwurocznej inwestycji. Na takie działania narzekają szczególnie właściciele posesji znajdujących się na odcinku od Łąkowej do granicy miasta.
– Na tym odcinku, po ostatniej zimie asfalt w niektórych miejscach po prostu zniknął. Potworzyły się takie dziury, że nie sposób przez nie przejechać. Co prawda służby podległe starostwu próbowały je załatać, ale niewiele to dało? Położone przez nie uzupełnienia znikają następnego dnia. I wszystko trzeba było zaczynać od nowa. Dlaczego nie można zrobić całej ulicy od razu, po co dzielić to na jakieś etapy? Przecież będzie to drożej kosztowało – mówią mieszkańcy ulicy Trojanowskiej.
Powód etapowania jest banalnie prosty. Otóż koszty przebudowy pierwszego fragmentu ulicy Trojanowskiej o długości jednego kilometra oszacowano wstępnie na 5 232 000 złotych. Tymczasem cała ulica ma długość około 2,5 kilometra. Co oznacza, że koszt jej przebudowy wyniesie ponad 12 milionów złotych.
Należy pamiętać jednak o tym, że zasady działania Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej, z którego powiat uzyskał dotacje na pierwszy etap przebudowy – są proste. Powiat może otrzymać dofinansowanie pokrywające do 50 procent kosztów projektu, z tym tylko, że maksymalna kwota dotacji może wynieść 3 mln zł.
A to oznacza, że starostwo chcąc wyremontować w jednym roku Trojanowską, musiałoby wyłożyć z własnego budżetu 9 milionów złotych. A to, przy napiętym budżecie tego samorządu, jest nierealne. Co prawda jego władze mogą liczyć na pomoc miasta, ale i jemu trudno byłoby wyasygnować na ten cel jednorazowo połowę tej kwoty, czyli 4,5 miliona zł.
– Dlatego dzielenie tak dużych zadań jest przemyślanym działaniem. Na kontynuację robót, za rok, starostwo będzie mogło jeszcze raz złożyć wniosek o dotację i zamiast po 3 miliony, sięgnie w sumie po 6 milionów. Może także liczyć na pomoc finansową ze strony miejskiego samorządu – wyjaśnia Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza Sochaczewa.
Jerzy Szostak
Fot. Janusz Szostak