Strona główna Kultura Szarość miejska rozkwitła barwami

Szarość miejska rozkwitła barwami

142
0
PODZIEL SIĘ

W Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sochaczewie w piątek 24 marca otwarta została wystawa malarstwa Neli Bryłowskiej. Artystka wywodzi się z Sochaczewa, ale przez długie lata pracowała artystycznie w Lublinie i w jego okolicach.
Aniela „Nela” Bryłowska urodziła się w Sochaczewie, jako córka Anny i Eugeniusza. Zdolności artystyczne odziedziczyła po ojcu Eugeniuszu, który pasjonował się malarstwem. Jej rodzice pracowali w Chodakowskich Zakładach Włókien Sztucznych. Matka była księgową. Na terenie zakładu zakładała struktury NSSZ Solidarność.
Na jej wychowanie i kształtowanie światopoglądu duży wpływ miał dom rodzinny.

Od malarstwa do teatru

W 1974 roku Nela Bryłowska rozpoczęła studia na kierunku Wychowanie Plastyczne na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jak wspominała, wtedy marzyła o projektowaniu tkanin i ubiorów. W tym też celu starała się dostać do Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. Świetnie zdała egzaminy teoretyczne, ale bardzo słabo z malarstwa, gdyż nie była przygotowana.
Jednak to nie załamało jej kariery artystycznej. Jeszcze jako studentka związała się z teatrem Gong2, gdzie zajmowała się stroną plastyczną przedstawień. Potem trafiła do Grupy Chwilowej i została aktorką tego teatru. W trakcie tej artystycznej współpracy poznała swego męża, Jana Bryłowskiego, współzałożyciela Grupy Chwilowej oraz autora tekstów.
Po studiach Nela pracowała w szkole jako plastyk oraz w Gminnym Ośrodku Kultury w Głusku pod Lublinem. Potem przeniosła się z mężem do Warszawy. Tam pracowała w domu kultury na Bielanach oraz w domu dziecka na Żoliborzu i jako nauczyciel plastyki w szkołach.
Nela Bryłowska jest artystką grafikiem, malarką i autorką ilustracji do tekstów. Od 2013 roku realizuje swe wystawy malarskie.

Powrót do korzeni

– „Bajki Miejskie” to ilustracje współczesnych bajek napisanych przez Stanisławę Domagalską. Raczej takich opowieści dla dorosłych, choć i dzieciom mogą się spodobać. W poetyce bajkowej opisała ona rzeczywistość schyłkowych lat PRL-u oraz czas stanu wojennego. Bohaterami metaforycznej, nastrojowej opowieści są zwierzęta i przedmioty, bliskie, znane z codzienności, a za scenerię wydarzeń służy szare miasto, jakie można było spotkać w drugiej połowie XX wieku gdziekolwiek w Europie Środkowowschodniej. Zilustrowałam ten szary świat, który jak pokazałam, tak do końca nie jest bezbarwny – mówiła w czasie wernisażu Nela Bryłowska.
Jednak, jak zaraz dodała, ilustracje do „Bajek Miejskich” – choć to jej ogromna fascynacja – ale nie do końca już teraz aktualna. Malarka chciała na wystawie pokazać większe formaty prac. Jednak utrzymane są one nadal w bajkowej, miejskiej konwencji.
Ulubionym obrazem artystki są koniki z karuzeli, które zaplątały się w zaroślach.
– To taka metafora życia, opis moich znajomych, którzy gdzieś się zagubili i zaplątali, jak te koniki – mówi malarka.
Przybyłych zachwyciły barwne, choć smutne obrazy z miejskiej rzeczywistości, m.in. jeden z obecnych odkrył pokazane ona obrazie obskurne grafitti zarośnięte chaszczami.
Wystawa będzie dostępna przez miesiąc.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak