Strona główna Kultura Mariaż malarstwa z rzeźbą

Mariaż malarstwa z rzeźbą

134
0
PODZIEL SIĘ

Takiej wystawy, jaka pojawiła się w Galerii Most w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, jeszcze w Sochaczewie nie było. Tak przynajmniej twierdzili przybyli w sobotę 25 marca na wernisaż goście, którzy podziwiali niezwykły mariaż malarstwa i rzeźby.

Bohaterką wieczoru była Małgorzata Kroszczyńska, młoda artystka malarz, rzeźbiarz i rysownik z Warszawy. Karierę artystyczna rozpoczęła jeszcze jako studentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Zaczynała od malarstwa. Studiowała malarstwo pod kierunkiem prof. Mariana Czapli i rzeźbę w pracowni prof. Adama Myjaka. Dyplom obroniła w 2004 roku i od tego czasu aktywnie udziela się w licznych przeglądach, festiwalach i wystawach. Od 2015 roku jest przewodniczącą sekcji malarstwa w oddziale wojewódzkim Związku Polskich Artystów Plastyków.
W Sochaczewie artystka prezentuje wystawę „Retro-Spekcja”, która przypomina jej pracę z ostatnich 10 lat. Są wśród nich m.in. takie instalacje jak: „Czarna skrzynka”, nawiązująca do katastrofy smoleńskiej, „Indianka”, przypominająca głośny zamach w jednym z muzeów, czy „Kolorowe papużki”, przypominająca wydarzenia z Rosji, gdzie członkinie grupy rockowej trafiły za kraty za znieważenie cerkwi. Są też takie prace jak „Odwrócona biblia”, „Zapuszczam korzenie” czy też „Samson”. Wystawa przyciąga, bo jest bardzo kolorowa i przypomina momentami nieco bajkowy, choć realistyczny świat.
Połączenie rzeźby z malarstwem tworzy ciekawe kompozycje. Każde ustawienie jest przemyślane i zawiera jakąś ideę. Warto tę wystawę poznać. Każdy coś w niej sobie znajdzie. Pasjonat tradycyjnego malarstwa dostrzeże, że portrety osób na wystawie są perfekcyjne w każdym calu, scenograf dojrzy piękno kompozycji i dekoracyjność, pasjonat rzeźby idealne proporcje i ustawienie. Natomiast pasjonat instalacji, harmonię oraz ogólną estetykę prac.
Szczególnym upodobaniem w trakcie wernisażu cieszyła się postać rudej śpiewaczki, z którą wielu przybyłych robiło sobie zdjęcia. Nie sposób tej rzeźby nie zauważyć. Stoi niemal przy wejściu na salę, i na pierwszy rzut oka przypomina żywą osobę.
Wystawa Małgorzaty Kroszczyńskiej będzie czynna do końca kwietnia.
BN
Fot. Bogumiła Nowak