Strona główna Kultura JOANNA ZACZAROWAŁA PUBLICZNOŚĆ

JOANNA ZACZAROWAŁA PUBLICZNOŚĆ

30
0
PODZIEL SIĘ

Owacją na stojąco nagrodzony został występ Joanny Rolewskiej, wspaniałej wykonawczyni repertuaru Anny German. Zachwytom i bisom nie było końca. Muzyczna uczta pod hasłem „Eurydyki tańczące” odbyła się w niedzielę, 12 marca w siedzibie Sochaczewskiego Centrum Kultury przy ulicy 15 Sierpnia.

Koncert z udziałem Joanny Rolewskiej zorganizowany został z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet i dedykowany był paniom. Jego pomysłodawcą był Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa. Sala pękała w szwach. Część publiczności musiała stać.
Burmistrz Osiecki tuż po powitaniu wyszedł z pomysłem, aby skoro koncert jest dla pań, panowie ustąpili miejsc stojącym pod ścianami paniom. Wraz z wiceburmistrzem Markiem Fergińskim dali przykład, zapraszając do zajęcia ich miejsc.
Na początek zaprezentowały się finalistki konkursu „Sochaczew rozśpiewany” z zespołu Open Day. Wykonały piosenki filmowe m. in. „Meluzynę” oraz „Ada to nie wypada”.
Potem na scenie pojawiła się Joanna Rolewska, która wykonała znane i lubiane utwory z repertuaru Anny German. Artystce akompaniowała Orkiestra Kameralna Camerata Masovia pod dyrekcją Artura Komorowskiego. Tematyka piosenek śpiewanych przez Joannę była głównie o miłości m.in. „Greckie wino”, „Nie ma takich słów”, „Wróć do Sorrento”. „Piosenka dla synka” i słynne „Eurydyki tańczące”, utwór wykonany na koniec koncertu, który jednocześnie zapoczątkował karierę Anny German. Piosenki zostały przygotowane i zaaranżowane pod potrzeby niedzielnego koncertu przez Artura Komorowskiego. Efekt był piorunujący. Każda piosenka była gorąco oklaskiwana, a w trakcie niektórych publiczność włączała się, wyklaskując rytm.
Joanna Rolewska doskonale wczuwała się w klimat wykonywanych utworów. Czarowała krystalicznie czystym głosem, bardzo podobnym w skali do głosu Anny German.
– Jeśli się zamknie oczy, to momentami się ma wrażenie, jakby Anna German powróciła do nas i śpiewa swoje piosenki. Możemy być dumni, że mieszkanka ziemi sochaczewskiej jest tak wspaniałą wykonawczynią jej repertuaru. To rzadki i unikalny dar, taki głos i takie wykonanie. Nie każdy to potrafi, gdyż Anna German miała wielu naśladowców i jak dotąd nikt, tak wiernie jak Joanna jej repertuaru nie wykonywał – mówił w trakcie koncertu Artur Komorowski.
Publiczność długo i owacyjnie oklaskiwała piosenkarkę. Artystka wykonała kilka utworów na bis. Część publiczności żałowała, że zabrakło koronnego, wspaniałego hitu „Człowieczy los”. Joanna go śpiewa bardzo emocjonalnie, lecz jak się okazało, nie wszystkie utwory z repertuaru Anny German dało radę zaaranżować. Artur Komorowski żartobliwie stwierdził, że inne utwory będą następnym razem.
Koncert zamknęła niespodzianka muzyczna, a tą był słynny szlagier Jana Kiepury „Brunetki, blondynki” brawurowo wykonany przez Jacka Ornafa, młodego tenora i solistę Wokalnego Zespołu Mundurowego „Patria” z Sochaczewa. Również ten śpiewak musiał bisować. Jacek Ornafa od blisko dwóch lat zachwyca sochaczewian silnym i pięknym głosem.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak