Strona główna Sochaczew gmina Woda zalewa mi dom

Woda zalewa mi dom

75
0
PODZIEL SIĘ

Mieszkanka Kaźmierowa w gminie Sochaczew od kilku lat walczy z podtopieniami swego domu. Najgorzej jest wiosną i jesienią. Jest załamana, bo znikąd nie może znaleźć pomocy odsyłana przez urzędników. Na sesji Rady Gminy Sochaczew w środę 22 lutego, zaapelowała do radnych, aby coś w końcu w jej sprawie zrobili.

– Od pięciu lat jestem odsyłana od urzędnika do urzędnika. Nie wiem, co już zrobić, aby w końcu się ktoś tą sprawą zajął. Kiedy jest sucho, to nie ma problemu, ale kiedy zaczyna padać lub są wiosenne roztopy, to tragedia. Wszystko mnie zalewa. A teraz sąsiedzi samowolnie zasypali rowy i podwyższyli sobie teren. Cierpię na tym ja i moja rodzina, bo woda mnie zalewa – mówiła w czasie sesji Anna Kujawa z Kaźmierowa.
Jak zaznaczyła, nawet płot ogradzający posesję i huśtawka dla dziecka porozpadały się od wilgoci. Kobieta nie ma siły na ciągłe naprawy spowodowane przez rozmiękanie terenu.
– Jako gmina nie mamy takich uprawnień, aby coś w tym temacie zdziałać. Nie mamy tego w zadaniach gminy, gdyż to bezpośrednio podlega pod zakłady gospodarki wodno-kanalizacyjnej. W sumie takie sprawy są w gestii marszałka województwa, i to on powinien rozstrzygnąć te sporne kwestie. Jednak nie zostawimy mieszkanki samej z jej problemem. Przyjrzymy się tej sprawie i sprawdzimy ją. Spróbujemy też jej pomóc i coś z tym zrobić. Nie można zwalać wszystkiego na roztopy, a sprawę trzeba rozwiązać – stwierdził Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie wydał zgodę na postawienie domu w tym miejscu. Zatem wygląda na to, że nikt przy decyzjach nie uwzględnił podmakania gruntu. Mieszkańcy Kaźmierowa natomiast doskonale wiedzą, że część wsi stoi na bagiennych terenach.
– Ten temat, który zgłosiła pani Kujawa, będzie poruszony na komisji planowania i ochrony środowiska. Będziemy zastanawiać się nad tym, co z tym zrobić. Trzeba ten problem jakoś rozwiązać i nie zostawiać pani Kujawy samej sobie – stwierdził Czesław Ćwikliński, przewodniczący Rady Gminy Sochaczew.
Zdecydowano, że na pewno Wojewódzki Zakład Urządzeń Melioracyjnych będzie poinformowany o tym problemie. Wiadomo jednak, że pobliska droga i rowy melioracyjne na odcinku Dębówka – Kaźmierów i Czyste nie mają odwodnienia i problem jest zgłaszany od jakiegoś czasu Powiatowemu Zarządowi Dróg.
– Nasze działki są na terenach bardzo podmokłych. Też mam na podwórku bajoro i nie wiem, co z tym zrobić. To nie może tak trwać w nieskończoność – dodaje Ewa Błażejewska, sołtys z Kaźmierowa.
– Ja nie poprzestanę i będę do końca starać się, aby tę sprawę mi rozwiązano. Chcę żyć w normalnych warunkach. A teraz nie da się, kiedy woda zalewa mi podwórze i dom – dodaje Anna Kujawa.
BN
Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPRZECIEŻ MY TU ŻYJEMY
Następny artykułMali mistrzowie z Rybna