Strona główna Lokalnie PRZECIEŻ MY TU ŻYJEMY

PRZECIEŻ MY TU ŻYJEMY

38
0
PODZIEL SIĘ

Samo mówienie o ochronie środowiska niewiele daje. Tak naprawdę, to wszyscy wiemy jak o nie dbać, uczymy tego dzieci od najmłodszych lat. Zapominamy tylko czasem, że kondycja środowiska, a co za tym idzie wód, z których korzystamy, zależy przede wszystkim od nas samych. Śmieci w lasach i rowach straszą w dalszym ciągu, choć jest obowiązek uiszczania opłat za ich odbiór. Firmy odbierają praktycznie każdą ilość odpadów, a i tak rozmaite opakowania czy resztki domowe widać na każdym kroku.

Warunki sanitarne mamy zazwyczaj bardzo dobre. Wiele polskich samorządów skorzystało z unijnych dotacji i dzięki temu mogło uporządkować swoją gospodarkę wodno-ściekową. Dotyczy to również Sochaczewa, który w krótkim czasie wybudował 96 km sieci kanalizacji sanitarnej i zmodernizował Miejską Oczyszczalnię Ścieków. Po ogromnej inwestycji nie spoczął na laurach i dalej sięga po środki zewnętrzne, budując i modernizując.

Zużywamy dużo wody
Woda jest nam niezbędna do wszystkiego – do mycia, prania, gotowania, do sanitariatów. Statystycznie jedna osoba wytwarza około 150 litrów na dobę  nieczystości płynnych, a te gdzieś musza się podziać. Regulują to stosowne zapisy prawa. Najwygodniej i najbezpieczniej dla środowiska jest odprowadzać je do zbiorczych systemów kanalizacji. Jeśli takiego udogodnienia nie ma, to posiłkujemy się szczelnymi zbiornikami bezodpływowymi. Maja one jednak tę niedogodność, że muszą być systematycznie opróżnianie przez wozy asenizacyjne.

Kanalizacja
W zasadzie nie ma potrzeby udowadniania wyższości systemu sieci kanalizacji sanitarnej nad wszelkimi innymi sposobami odprowadzania ścieków. Jednak wiele osób uparcie twierdzi, że skoro ileś lat mieli szambo, to żadna kanalizacja nie jest im potrzebna. Wiele już razy wyliczaliśmy korzyści podłączenia do systemu, więc ten temat chwilowo zostawiamy.

A kto nas zmusi?
To wcale nierzadkie pytanie, w kontekście kanalizacji i budowy przyłączy do niej.
Za zużytą energię płacimy bez dyskusji, bo inaczej „prąd zostanie odcięty”. Uczymy się oszczędzać prąd, a wtedy nasze rachunki nieco maleją. Powinno to również dotyczyć poboru wody, a co za tym idzie, również odprowadzania ścieków. Tu liczby są ściśle powiązane. Większość pobranej wody zostaje zwracana w postaci ścieków bytowych.
Dziwić może, że w XXI wieku są jeszcze ludzie, którzy hołdują dotychczasowym sposobom pozbywania się nieczystości. Uparcie twierdzą, że nikt nie ma prawa narzucać im obowiązku podłączania się do kanalizacji sanitarnej. Uważają, że skoro nigdy nie płacili za odprowadzanie ścieków, to nadal tak pozostanie. Ścieki więc wędrują do rowów, na działki, czasem nawet w przydomowe uprawy warzyw. Nie jest to dobrym pomysłem, ponieważ nieczystości bytowe mogą zawierać chorobotwórcze mikroorganizmy.
W ten sposób zanieczyszczamy środowisko, w którym żyjemy, trujemy siebie i nasze dzieci. Strat spowodowanych w ten sposób nie da się prędko odrobić. To my decydujemy, czy chcemy żyć w brudzie i permanentnie zatruwanym środowisku, czy raczej w bezpiecznym i przyjaznym otoczeniu, czystym, pozbawionym wstrętnych zapachów.
Kanalizacja sanitarna to istotny z wyznaczników stopnia cywilizacji danego społeczeństwa.

Dzień Ziemi
Wkrótce Dzień Ziemi. To szczególny termin, przypadający na dzień równonocy wiosennej. W starożytności przywiązywano wielką wagę do chwili zrównania długości dnia i nocy. Miało to symboliczne znaczenie rodzącego się życia. Planeta Ziemia to wspólne dobro wszystkich ludzi, każdy musi dbać o zachowanie w równowadze ekosystemu.
Wyznaczenie równonocy wiosennej jako Dnia Ziemi zostało zapisane w proklamacji, podpisanej  26 lutego 1971 roku przez sekretarza generalnego ONZ. Jednak dopiero w 2009 roku jako Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi, Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło 22 kwietnia.
Pamiętajmy, że Matka Ziemia to nie puste słowa.
Monika Gadzińska
rzecznik prasowy
ZWiK-Sochaczew sp. z o. o.