Strona główna Lokalnie Czysta woda to priorytety dla gmin

Czysta woda to priorytety dla gmin

13
0
PODZIEL SIĘ
W ostatnim czasie na terenie powiatu sochaczewskiego zaczyna brakować wody. Co prawda wodociągi pracują pełną parą, ale problemem staje się nie sama ilość, co jakość dostarczanej wody, a na tę mieszkańcy skarżą się od dawna. Kranówka jest coraz gorsza – mętna i bywa o zażółconej barwie. Sytuacja się nie poprawia, choć władze samorządowe pilnują okresowych kontroli jakości i przedstawiają skrupulatnie ich wyniki. Ostatnie właśnie zostały zaprezentowane.
Co prawda na początku roku weszło nowe prawo wodne, ale niektóre zapisy budzą wiele kontrowersji wśród mieszkańców gmin. Obawiają się oni, że jakość wody diametralnie się nie zmieni przy starych, wyeksploatowanych sieciach, za to solidnie wzrosnąć mogą koszty tego najpotrzebniejszego w życiu produktu.
Na inwestycje w sieci wodno-kanalizacyjne trzeba jednak poczekać, bo konieczne są dotacje do ich przebudowy.
 Bez wody ani rusz
Naszym gminnym priorytetem staje się, zgodnie zresztą z wolą mieszkańców wyrażaną podczas sołeckich spotkań, budowanie nowych wodociągów na terenie naszej gminy. Na razie mamy Stację Uzdatniania Wody w Konarach, która zapewnia dobrą jakość wody. To pozwoliło zmniejszyć koszty, gdyż wcześniej gmina korzystała z SUW w Sochaczewie. Dało nam to pełną niezależność i możliwość prowadzenia własnej gospodarki wodnej po cenach, jakie sami ustalamy – mówił Piotr Szymański, wójt gminy Brochów, wspominając na jednej z ostatnich sesji, że gmina chce dalej iść w kierunku inwestowania w sieć wodno-kanalizacyjną i SUW-y, by zapewnić mieszkańcom jak najlepszą jakość wody. Potwierdzają to badania jakości wody, które ukazują, że woda spełnia wszelkie normy.
Nowa stacja w Konarach jest nie tylko ekologiczna, ale też w pełni automatyczna. Inwestycja ta powstała dzięki dotacjom unijnym z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jej koszt budowy zamknął się kwotą 2 412 152 złotych. 75 procent tej inwestycji zostało sfinansowane z dotacji unijnej. Na stację i budowę wodociągu w Janowie gmina uzyskała preferencyjną pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Jednak to w zasadzie jedna z nielicznych tak wysokiej klasy inwestycji na terenie powiatu sochaczewskiego, gdzie większość SUW-ów pracuje od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Im starsze są stacje i sieć wodno-kanalizacyjna, tym jakość wody pozostawia coraz więcej do życzenia. Wszystkie zaplanowane gminne inwestycje wodno-kanalizacyjne w Brochowie mają być wykonane najpóźniej do 2020 roku.
Inne gminy w powiecie sochaczewskim, a także na terenie gminy Wyszogród, chcą iść w tym samym co Brochów kierunku. Jednak nie jest to łatwe. Na przeszkodzie stoi brak funduszy. Budżety są za małe na takie inwestycje. Bez dotacji nie da się ruszyć.
Woda zdatna, ale…
Ostatnie badania czystości i jakości wód przeprowadzone na przełomie roku 2016 i 2017 w gminach Młodzieszyn, Rybno, Kampinos i gmina Sochaczew wskazują, że woda jest zdatna do konsumpcji. Jednak mieszkańcy mają zastrzeżenia na przykład, co do jej wyglądu.
Woda w moim kranie, jak wynika z opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego nadaje się do picia, ale co ja poradzę na to, że mnie zapach i jakieś zmętnienia odrzucają od podania jej dziecku. Wyniki teoretycznie są w porządku, ale tak na oko źle to wygląda – pani Jolanta z gminy Sochaczew z rezerwą ocenia badania sochaczewskiego Sanepidu.
Podobnie sceptyczni są mieszkańcy gminy Młodzieszyn, którzy stoczyli prawdziwą batalię o czystą wodę w kranach. Gwałtownie jakość wody w gminie Młodzieszyn pogorszyła się w kwietniu po pożarze w firmie Voke.
„Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej zna problem i cały czas podejmuje działania w celu poprawy zaistniałej sytuacji. Pogorszenie jakości wody spowodowane jest wtórnym zabrudzeniem wody zalegającymi w rurach związkami żelaza. W wodzie surowej pobieranej przez SUW w Młodzieszynie występują duże ilości żelaza, które pomimo zredukowania ich do poziomu zgodnego z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, nadal odkładają się w rurach wodociągowych” – informowała w piśmie do mieszkańców Monika Pietrzyk, wójt gminy Młodzieszyn.
Jak się okazało, sytuacja niewiele może się tam poprawić, gdyż jej powodem jest starzenie się materiału, z jakiego wykonano sieć wodociągową, chropowatość i zmniejszenie przepływu wody. Gdy przepływ ten jest jednokierunkowy i ze stałą prędkością, nie ma problemu. Pojawia się on wtedy, gdy zmienia się kierunek przepływu wody, spadek prędkości lub jej zatrzymanie. A do takiej sytuacji doszło w Młodzieszynie przed rokiem, kiedy zabrakło wody do gaszenia największego pożaru w historii gminy. Pozamykane zostały niektóre odcinki sieci i opróżnione zbiorniki retencyjne, a woda była skierowana na hydranty. Drugi raz sytuacja z jakością wody pogorszyła się w czasie dużej awarii w listopadzie. Osady na dnie rur i zbiorników wodnych po ponownym napełnieniu wodą zostały wzburzone. Rozwiązaniem były przepłukiwania sieci, lecz jest to metoda doraźna i na krótką metę. Druga skuteczniejsza, ale dużo droższa metoda, to przepłukiwanie mieszaniną materiału ściernego. Działania te były kontynuowane w styczniu.
Badania Sanepidu nie wykazały, aby woda była niezdatna do picia. Jest zgodna z normami. Jednak barwa i mętność wody w Młodzieszynie jest dużo gorsza niż w Mistrzewicach.
Inwestycje są niezbędne
Jedynym rozwiązaniem, które pozwoliłoby radykalnie zmienić sytuację w jakości wody, jest przebudowa i modernizacja sieci wodociągowej i SUW. To jednak ogromne koszty. Wójt gminy Młodzieszyn uważa, że w najbliższej perspektywie trzeba będzie podjąć takie działania.
Normy czystości i dobrej jakości spełniają także wodociągi w Kampinosie, Iłowie oraz na terenie Nowej Suchej i gminy Sochaczew. Samorządowcy też przymierzają się tam do wodnych inwestycji.
Zdaniem wójta Szymańskiego jest to w zasadzie ostatni gwizdek, by skorzystać z dofinansowania na infrastrukturę techniczną gmin.
Kiedy skończy się unijna kasa, nie będzie naszych samorządów stać, by finansować takie inwestycje z własnych budżetów. To są najdroższe przedsięwzięcia i w zasadzie najmniej widoczne, bo schowane w ziemi. Jednak są one najbardziej mieszkańcom potrzebne. Woda jest podstawą życia i bez niej wiele inwestycji nie może się obyć – dodaje Piotr Szymański.
Nowe przepisy prawa wodnego doprowadziły niestety do powstania nowych procedur, a to może spowolnić tempo inwestowania, gdyż trzeba poczekać na przepisy wykonawcze. Jednak już teraz sami mieszkańcy gmin powiatu sochaczewskiego dostrzegają kluczową rolę wody i naciskają na wodne inwestycje samorządy.
Nowe ujęcia, to nie tylko lepsza jakość, ale też więcej wody. A tej, jak na przykład na terenie niektórych gmin, w ciepłe miesiące czasem zdecydowanie brakuje. Takim przykładem jest gmina Iłów, gdzie w upalne lata trzeba wprowadzić lokalne zarządzenia ograniczające pobór wody. Jakość gminnej wody też pozostawia wiele do życzenia.
Paradoksalnie na największy brak gminnej wody skarżą się sołectwa nadwiślańskie. Część z nich nadal korzysta ze studni i wody gruntowej. Jednak Roman Kujawa, wójt gminy Iłów, obiecuje od kilku lat wykonanie sieci wodno-kanalizacyjnej m.in. w Arciechowie. Czy mieszkańcy doczekają się do 2020 roku na podłączenie do niej, tego nie wiadomo.
W gminie Rybno roczne badania wskazują, że woda jest przydatna do spożycia. Jednak niektórzy mieszkańcy nie są jej jakością zbytnio zachwyceni.
Do celów sanitarnych i dla zwierząt używam wody z naszego wodociągu. Natomiast do picia i gotowania stosuję wodę dopiero po domowym przefiltrowaniu lub kupną z butelki. Nie mam pełnego zaufania do jej jakości – mówi jeden z mieszkańców Rybna.
W gminie Rybno wykonano badania jakości wody w trzech co trzymiesięcznych testach. Próbki pobrano w Nowej Wsi, Rybnie i Złotej. Następnie przedstawiono wyniki mieszkańcom gminy. W żadnym z tych okresów normy nie zostały przekroczone. Jednak mimo to również w Rybnie rozważana jest przebudowa i unowocześnienie sieci wodno-kanalizacyjnej.
W naszej gminie mamy stare, kilkudziesięcioletnie wodociągi. Przymierzamy się teraz do ich przebudowy i modernizacji. To konieczność, jeśli chcemy się rozwijać. Planujemy też doprowadzić sieć wodno-kanalizacyjną do wszystkich mieszkańców naszej gminy, szczególnie to istotne dla tych, którzy pojawiają się jako nowi na naszym terenie. To inwestowanie w przyszłość i rozwój gminy. Jesteśmy gminą rolniczą, jak pozostałe gminy z powiatu sochaczewskiego, i powinniśmy zapewnić sobie właśnie rozwój w tym kierunku – dodaje Maciej Mońka, wójt gminy Nowa Sucha.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak