Strona główna Powiat Sochaczew stał się ich domem

Sochaczew stał się ich domem

118
0
PODZIEL SIĘ
Ilu cudzoziemców przebywa na terenie naszego powiatu i miasta, tego dokładnie nie wiadomo. Jeżeli przyjąć za pewnik, dane jakimi dysponuje sochaczewskich Urząd Pracy, to okazałoby się, że co ósmy mieszkaniec naszego powiatu jest Ukraińcem.
 – W 2014 roku zarejestrowano u nas 4692 obywateli Ukrainy. W 2015 roku były to już 7843 osoby, a w 2016 roku – 11 844   cudzoziemców, w większości z Ukrainy. Natomiast tylko w styczniu tego roku jest to już 1084 cudzoziemców, którzy otrzymali zgodę na podjęcie pracy. To pokazuje, z jaką skalą emigracji zarobkowej mamy do czynienia – mówi Krzysztof Wasilewski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Sochaczewie.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy zarejestrowani obywatele Ukrainy podejmują pracę na terenie naszego powiatu. Przeważająca większość z nich traktuje Polskę jako kraj tranzytowy i znajduje zatrudnienie w innych państwach Unii Europejskiej. Po prostu nasze przepisy dotyczące zatrudniania Ukraińców są bardzo liberalne i przez wielu z nich wykorzystywane dla uzyskania wizy wjazdowej na teren Unii.
Dobrym przykładem tego jest sytuacja, z jaką ma do czynienia Urząd Pracy w Płońsku. Ten w ubiegłym roku zarejestrował 72 tysiące obywateli Ukrainy, którzy otrzymali zezwolenie na pracę. Oznaczałoby to, że praktycznie co drugi mieszkaniec powiatu płońskiego powinien mówić po ukraińsku. Ale tak nie jest, ponieważ większość z nich rozjechało się po Polsce i Europie – dodaje Krzysztof Wasilewski.
Należy jednak pamiętać, że cudzoziemcy zarejestrowani w urzędach pracy przyjeżdżają do Polski na 3, 4 miesiące. Przeważnie w okresie intensywnych prac polowych. Tych zamieszkałych na stałe lub na okres powyżej 3 miesięcy jest znacznie mniej.
Jak poinformował nas Mariusz Starbała, zastępca kierownika sochaczewskiego Urzędu Stanu Cywilnego i Spraw Obywatelskich, obywateli Ukrainy zameldowanych na pobyt stały w Sochaczewie jest – 17, a na okres czasowy – 18. Tuż za nim znaleźli się Ormianie, których według danych Urzędu Miejskiego jest w Sochaczewie – 20. Trzecie miejsce przypadło Rosjanom. Na pobyt stały jest ich zameldowanych w naszym mieście – 12, a na czasowy jeden.
Należy jednak zaznaczyć, że większość z nich to Ormianie posiadający rosyjskie obywatelstwo – stwierdza Mariusz Starbała. I jak dodaje, to właśnie Ormianie i Wietnamczycy, których jest na terenie Sochaczewa dziewięcioro, to najbardziej zdyscyplinowane i pracowite grupy obcokrajowców na terenie miasta. Większość z nich prowadzi własne firmy, a ci którzy przyjeżdżają, mogą od razu liczyć na pomoc swoich rodaków w odnalezieniu się w nowej ojczyźnie.
Trochę inaczej jest z Ukraińcami, którym także nie można odmówić pracowitości i determinacji w dążeniu do polepszenia swojego życia. Bywają jednak sytuacje, szczególnie na początku pobytu, że nie potrafią oni zrozumieć, że spraw w urzędzie nie da się „załatwić”, ponieważ obowiązują przepisy, których nie wolno łamać. Ale takiemu zachowaniu trudno się dziwić. Wielu Ukraińców po przyjeździe do Polski odkrywa, że w przeciwieństwie do Ukrainy istnieją kraje, w których obowiązuje prawo. I co zaskakujące, jest ono przestrzegane również przez urzędników.
Ale Sochaczew stał się atrakcyjnym miejscem pobytu nie tylko dla Ormian, Wietnamczyków czy Ukraińców. Według danych Urzędu Miejskiego w styczniu tego roku na terenie miasta było zameldowanych 112 cudzoziemców. W większości na pobyt stały. Wśród nich są obywatele tak odległych krajów jak: Chiny – 3, RPA – 1, Bangladesz – 3 czy Peru – 1.   Do tego cała mozaika obywateli Unii Europejskiej, wśród których największą liczbę stanowią Włosi, jest ich sześciu. Należy dodać, że większość cudzoziemców przebywających w Sochaczewie to małżonkowie naszych mieszkańców. A to powoduje – jak zaznacza Mariusz Starbała – że są traktowaniu jak swoi.
W podobnym tonie o cudzoziemcach wypowiadają się także pracownicy Urzędu Gminy w Iłowie. Tu w okresie wiosenno-letnim w gospodarstwach rolnych pracuje 700 – 800 obcokrajowców.
Poza sezonem można ich policzyć na palcach jednej ręki. Mamy także kilku zameldowanych na stałe, w tym na przykład Włocha, który mieszka tutaj już prawie trzydzieści lat. Więc jaki to Włoch, on jest już tutejszy – powiedział nam Przemysław Nowacki, sekretarz gminy Iłów.
Jerzy Szostak
Fot.: Jerzy Szostak