Strona główna Historia Z historii świątyń w Kamionie

Z historii świątyń w Kamionie

80
0
PODZIEL SIĘ

Znalazłem kiedyś, w jednym ze źródeł historycznych traktujących o miejscowości Królestwa Polskiego, zdanie opisujące Kamion, jako „starożytną miejscowość”. Autor tego zwrotu niewiele się w tej kwestii pomylił, bowiem ta wieś, położona w ujściu Bzury do Wisły, ma naprawdę imponującą historię. Jej ważnym elementem są dzieje tutejszego kościoła.
Wszystko wskazuje na to, że Kamion istniał już z czasów wojowniczego króla Bolesława Śmiałego, który gdy około 1065 roku fundował klasztor Ojców Benedyktynów w Mogilnie, przydzielił mu tereny aż do Wyszogrodu i wsi Kamień (ówczesna nazwa).
Cud nad Wisłą
Kolejne dokumenty nie zawierają jednak wzmianek o erekcji kościoła. Pierwsze lata XIII wieku przynoszą wzmianki o św. Jacku Odrowążu, który przeprawiając się przez Wisłę z Kamiona do Wyszogrodu pozostawił po sobie święty kamień. Kamień ten znajduje się na terenie parafii w Kamionie przy kościele i jest wmurowany w kapliczkę zwieńczoną krzyżem.
Wedle legendy św. Jacek Odrowąż pozostawił na nim ślad swojej stopy. Udawał się wtedy z misją na Mazowsze szlakiem św. Wojciecha z rodzinnego klasztoru dominikanów w parafii św. Trójcy w Krakowie w towarzystwie trzech braci: Godyna, Floriana i Benedykta. Na miejsce swojego odpoczynku wybrał sobie Kamion.
Czasy tej wyprawy przypadł na okres wiosennych powodzi, które często nawiedzały dorzecze Wisły i Bzury. Nie mogąc przejść przez rozlewiska, święty zdjął z siebie płaszcz i położył na wodzie. Płaszcz nie tylko nie zatonął, ale unosił się na powierzchni stabilnie. Jego towarzysze przeszli po nim na drugą stronę bez żadnego szwanku.
Temu wydarzeniu św. Jacek Odrowąż zawdzięcza patronowanie modlącym się o uchronienie ich od zatonięcia.
Wędrująca świątynia
Tyle o świętym Jacku, wróćmy do dziejów świątyń w Kamionie. Pierwsza udokumentowana wzmianka o kościele (jego lokalizacja nie jest do końca znana) datowana jest na 1486 rok i tyczy się wizytacji parafii pod   ówczesnym wezwaniem św. Piotra i Pawła.   Świątynia ta przetrwała XVI wiek, i pomimo swej dobrej kondycji technicznej, w końcu następnego stulecia postanowiono wzniesiono kolejną. Środki na jej budowę wyłożył jeden z okolicznych włościan – Żytkiewicz, który na ten cel miał wyasygnować około 1000 złotych.
W podróży po świątyniach istniejących w Kamionie docieramy do dziewiętnastego stulecia a konkretnie do roku 1841. Wówczas to blisko miejsca, gdzie Bzura wpada do Wisły zbudowano nową świątynię drewnianą, sytuując ją małym wzniesieniu. Ten nowy kościół był już pod wezwaniem św. Michała Archanioła i św. Anny. Długo tam jednak nie stała.
Częste powodzie spowodowały, że już w 1845 roku przeniesiono kościół na obecne miejsce. Świątynia była mała z raczej ascetycznym wyposażeniem ale czysta i zadbana. Dach pokryty był blachą, a na jego środku znajdowała się wieżyczka ze sygnaturką. Jej kres położyły działania wojenne z 1915 roku.
Budowę nowego kościoła na starych fundamentach rozpoczął ks. Józef Krawczykowski. To do wyposażenia tego kościoła należała piętnastowieczna monstrancja, o stopie czterolistnej i nodusie (ozdobnym zgrubieniu na trzonie) kulistym z małymi rozetkami, zrabowana w 2002 roku. Wówczas skradziono również dwa cenne kielichy z początku XX wieku, wykonane z metalu i posrebrzane. Zniknęła także XIX-wieczna puszka na komunikanty.
Fortel proboszcza
Lata mijały i stary, zbutwiały kościół wymagał naprawy. Szczęśliwie przetrwał okupacje, ale kłopoty związane z remontem przyniosły czasy komunistyczne. Głównym problem był brak stosownego zezwolenia ówczesnych władz najpierw na remont, a gdy okazał się on nie opłacalny, na   budowę nowego kościoła.
Mimo to, ówczesny proboszcz, ksiądz Paweł Flaszczyński w 1972 roku – mając w perspektywie konflikt z prawem – podjął próbę budowy murowanej świątyni. Bez właściwej dokumentacji. Po prostu stary kościół – z wydatną pomocą wiernych – obudowano cegłami. Potem przystąpiono do prac wewnątrz. Pozostałością po starej świątyni jest bardzo charakterystyczna dzwonnica drewniana, pokryta gontami z końca XIX wieku. W nowym kościele uwagę zwracają zwłaszcza masywne drzwi dębowe, ważące niemal 400 kilogramów oraz obraz Miłosierdzia Bożego umieszczony w ołtarzu głównym. W kaplicy bocznej natomiast znalazł miejsce ołtarz ze starej świątyni.
Marek Orzechowski
Dziękuję Sebastianowi Fabrowiczowi za pomocy w pracy nad artykułem.
Fot 1. Kościół w Kamionie przed II wojną światową/ fot. ze zbiorów Sebastiana Fabrowicza
Fot 2. Wnętrze kościoła w Kamionie. Czasy przed II wojną światową/ fot. ze zbiorów Sebastiana Fabrowicza