Strona główna Młodzieszyn Wspomnienie o księdzu Józefie Rudzki

Wspomnienie o księdzu Józefie Rudzki

110
0
PODZIEL SIĘ
Księdza Józefa Rudzkiego widywałem wielokrotnie: na Mszy świętej w Młodzieszynie, bywał na szkolnych uroczystościach, chętnie je wspierając. Ale mimo to, tak naprawdę mogę powiedzieć, że niewiele go poznałem.   Gdy jednak wraz z setkami przybyłych wiernych uczestniczyłem w jego pogrzebie, zrozumiałem, że to co o nim słyszałem – zanim zacząłem pracę w młodzieszyńskim gimnazjum – było prawdą. Był to bardzo dobry człowiek. Wiem, że nie jestem w tym przekonaniu odosobniony.
Jego najbliżsi współpracownicy twierdzą, że życie ks. Józefa Rudzkiego składało się właściwie z samych czynów. Mało było w jego postępowaniu pięknych słów czy pustych deklaracji. I mimo że widywaliśmy go często, to tak naprawdę mało wiadomo było o jego wcześniejszym „nie młodzieszyńskim” życiu.
Urodził się 10 maja 1936 roku w Narkiewiczyźnie w pobliżu Płocka. Jego rodzicami byli Franciszek Rudzki i Bronisława Radecka. Ojciec zmarł, gdy przyszły kapłan miał zaledwie 4 lata, natomiast mama odeszła w roku 1984, kiedy był już w Młodzieszynie. Miał dwóch braci i jedną siostrę – Jadwigę, która teraz pozostała już jedną z rodzeństwa. Po ukończenia szkoły podstawowej kontynuował naukę w Niższym Seminarium Duchownym na ul. Kawęczyńskiej w Warszawie, a następnie w Wyższym Seminarium Duchowym w Warszawie, gdzie 20 czerwca 1960 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk sługi bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Jako wikariusz pracował przez 2 lata w Jazgarzewie, przez 4 lata w parafii p.w. Narodzenia N.M.P. w Mińsku Mazowieckim, rok w parafii p.w. św. Zygmunta w Warszawie, oraz 16 lat w parafii p.w. Najświętszego Zbawiciela w Warszawie.
W wieku 47 lat, w 1983 roku dekretem władzy diecezjalnej, został proboszczem w parafii Narodzenia N.M.P. w Młodzieszynie, gdzie aż do osiągnięcia wieku emerytalnego – w 2011 roku – ofiarnie służył wspólnocie parafialnej. Przez te 28 lat zyskał ogromną sympatię i wdzięczność swoich wiernych. Był życzliwym i skromnym człowiekiem, gorliwym kapłanem, który nikomu nie odmawiał pomocy. Za jego kadencji w parafii dokonano wiele inwestycji. Zawsze serdecznie odnosił się do młodych kapłanów; uwielbiali go wikariusze pracujący w młodzieszyńskiej parafii, nazywając go zabawnie, chodź z wielkim szacunkiem „dziadek”.
Ksiądz Józef piastował wiele honorowych funkcji był min. przez 24 lata (od 1974 r.) referentem ds. papieskich dzieł misyjnych, najpierw w archidiecezji warszawskiej a następnie w diecezji łowickiej. W 1995 roku został odznaczony przywilejem rokiety i mantoletu, a w 2010 roku mianowany przez Ks. Biskupa Ordynariusz Diecezji Łowickiej Andrzeja Franciszka Dziubę kanonikiem archikolegiackiej kapituły łęczyckiej – prałatem.
Ten wyjątkowy człowiek odszedł od nas rok temu, we czwartek 23 stycznia 2014 roku o godzinie 23.00, po planowanym i przygotowanym wcześniej zabiegu medycznym w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim. W jego pogrzebie, mimo przeraźliwego chłodu, brały   udział tysiące wiernych. Ksiądz Józef Rudzki spoczął na cmentarzu parafialnym w Juliopolu, w alei kapłańskiej obok księdza Antoniego Morskiego i Kajetana Kopańskiego, swoich wielkich poprzedników.
Marek Orzechowski
Fot. Ksiądz Józef Rudzki. Dzięki uprzejmości księdza Dariusza Koźmińskiego