Strona główna Powiat Orkiestrowe serca poleciały do nieba

Orkiestrowe serca poleciały do nieba

56
0
PODZIEL SIĘ
Finał tegorocznej XXV Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, choć bez koncertów okazał się bardzo dobry. Już wiadomo, że ten rok będzie rekordowy pod względem zbiórki. Tak wiele jak dotąd, nie zebrano jeszcze nigdy w Sochaczewie.
Około 300 wolontariuszy wyszło na ulice Sochaczewa i miejscowości powiatu sochaczewskiego. Kwestowano też w Młodzieszynie, Teresinie i Kampinosie. Poza tym odbywała się licytacja online oraz w trakcie kilku imprez. Na Placu Kościuszki za wrzucenie datku do puszki Orkiestry można było skorzystać z przejażdżki motocyklem Boruta Moto Club oraz zjeść gorące kiełbaski i kurczaki z rożna.
Kwestowali również uczestnicy zimowej kąpieli morsów. Grupka odważnych pod kierunkiem Sławomira Cypla oraz Dragon Fight Club zanurzyła się w przerębli wykutej w Bzurze.
Zaś na Placu Kościuszki – w samo południe – mieszkańcy ustawili się w serce. Trzymali kartonowe czerwone serca i balony w kształcie serduszek. Na dany sygnał balony poszybowały do nieba.
Tegoroczna licytacja Złotego Serduszka była bardzo zacięta. Pobito ubiegłoroczny rekord 25 tys. złotych. W tym roku serduszko zostało wylicytowane przez firmę Hegor za 41 tys. złotych. Co więcej, drugi uczestnik licytacji – firma Lamela, która dawała 40 tys. złotych, też przekazała tę kwotę na WOŚP. Tak więc serduszko w tym roku kosztowało w sumie 81 tys. złotych.
Rekord padł również w licytacjach gadżetów przyniesionych przez mieszkańców, nie tylko pod względem ich ilości, ale i uzyskanej kwoty. Rok temu było to 7500 złotych. W tym roku to 12 607 złotych. Do tego trzeba doliczyć zebrane z datków ponad 68 tys. złotych. Nie jest to jednak kwota ostateczna, gdyż cały czas trwa liczenie.
Dokładną kwotę uzyskaną w tym roku znać będziemy dopiero pod koniec tygodnia. Cały czas trwa liczenie, ale już dziś wiemy, że pobiliśmy ubiegłoroczny rekord – mówi Krzysztof Wasilewski, szef sztabu WOŚP w Sochaczewie.
W ubiegłym roku zebrano w sumie 123 700,54 złotych. W tym roku ostrożnie szacowane jest, że będzie to około 200 tys. złotych, gdyż już w tej chwili jest około 160 tys. złotych.
Nie zabrakło w tym roku najwierniejszych wolontariuszy. Julian Tasiecki zaczynał swą orkiestrową przygodę w Sochaczewie 25 lat temu. Sporo jest też młodszych „weteranów”.
W Orkiestrze uczestniczę już piąty raz – chwali się piątoklasistka Maja. Jej koleżanka Marysia wciągnięta została przez przyjaciółkę przed dwoma laty. Młodzież w tym roku zaszalała. Pojawiła się w różnych, pomysłowych kostiumach – była krówka, diabełek, aniołek, świnka, król, renifer, miś…
Szkoda, że w tym roku nie udało się nam z koncertami. Chętni na występy byli, ale zabrakło nagłośnienia, a bez tego nie da rady. Na szczęście w ostatniej chwili znalazł się sponsor i mamy „Światełko do nieba” – mówił „Tukan”, jeden z orkiestrowych weteranów. Zaczynał jako 11-letni wolontariusz niemal na samym początku, bo 23 lata temu.
„Światełko do nieba” o godzinie 20.00 zgromadziło tłumy sochaczewian. Przybyli całymi rodzinami. Imponujący pokaz fajerwerków zachwycił wszystkich. Fundatorem tej atrakcji był w tym roku Zbigniew Gierasik, który jak co roku wspiera Orkiestrę.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak, Krzysztof Lewandowski