Strona główna Sochaczew miasto Ratunek dla śmieci z Sochaczewa

Ratunek dla śmieci z Sochaczewa

62
0
PODZIEL SIĘ
Niewykluczone, że już wkrótce opłaty, jakie muszą wnosić mieszkańcy Sochaczewa za wywóz odpadów, ulegną zmianie. Wszystko za sprawą radnych Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Ci przychylili się do wniosku burmistrza Piotra Osieckiego o przeniesieniu Sochaczewa do centralnego regionu śmieciowego.
Radni Sejmiku województwa mazowieckiego tuż pod koniec ubiegłego roku zatwierdzili nowy „Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami dla Mazowsza”. Według przyjętego dokumentu do 1 stycznia 2017 roku Sochaczew przechodzi z tzw. śmieciowego regionu zachodniego do regionu centralnego.
Ale zmiana nie dotyczy tylko samego miasta. Wraz z Sochaczewem do regionu centralnego trafią także trzy inne samorządy z terenu powiatu sochaczewskiego: gminy Brochów, Sochaczew oraz Teresin. W sumie po zmianach okręg centralny będzie tworzyło 58 gmin z powiatów: grodziskiego, legionowskiego, m.st. Warszawy, mińskiego, nowodworskiego, otwockiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego, sochaczewskiego, warszawskiego zachodniego, wołomińskiego i żyrardowskiego.
Drożej nie będzie
Jednak na razie decyzja Sejmiku nie wpłynie na wysokość opłat, jakie musimy wnosić za odbiór naszych śmieci. Ponieważ do 1 lipca, czyli do rozstrzygnięcia nowego przetargu na wyłonienie nowej firmy śmieciowej, pozostaną na dotychczasowym poziomie. Jest jednak szansa na to, że ceny nie poszybują w górę, na co zanosiło się w ubiegłym roku. Ale udało się tego uniknąć.
Przypomnijmy, stało się tak dzięki stanowczej reakcji władz miasta. Gdyż nie zgodziły się na ofertę, jaką zaoferowała jedyna firma biorąca udział w przetargu. Było nią – podobnie jak i w ubiegłych latach – konsorcjum firm Zebra i Remondis. Dodajmy, że zaproponowana cena była zbliżona do tej z 2015 roku. Władze miasta z wielu powodów nie mogły się na nią zgodzić.
Gdyż w porównaniu z przetargiem z 2015 roku o ponad 3 tysiące ton spadła ilość śmieci, których wywozem miała się zajmować firma śmieciowa. Ponadto w warunkach zamówienia nie podano nazwy Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych, do której powinny trafiać śmieci z Sochaczewa. Obowiązek jej wskazania spoczywał na firmie, która przystępowała do przetargu. I to ona na podstawie tzw. „ceny na bramie w RIPOK” – dodając do niej inne koszty – określała stawkę za odbiór śmieci. A te od tej pory trafiały do Płońska.
Problem jednak w tym, że tamtejsze składowisko – jak wykazało nasze dziennikarskie śledztwo – nie posiadało wówczas wymaganych zezwoleń. Tym samym nie mogło odbierać odpadów. Te natomiast w dużych ilościach trafiały do instalacji zastępczej, która znajduje się na terenie byłego Chemitexu. Śmieci są tam poddawane dokładnemu recyklingowi, który sięgał około 70 procent odpadów zmieszanych. Tymczasem w ofercie zaproponowanej przez konsorcjum podano cenę zawierającą koszty dostawy 100 procent zbieranych z terenu Sochaczewa odpadów do składowiska w Płońsku. Co wydało się władzom miasta dziwne.
Monopol złamany
 Dlatego ogłoszony kolejny przetarg, na który konsorcjum jako jedyne złożyło bardziej „akceptowalną”, choć daleką od ideału, ofertę. Została ona przyjęta tylko dlatego, że ogłoszenie kolejnego przetargu oznaczałoby, iż do czasu jego rozstrzygnięcia nie byłoby komu wywozić śmieci. Dodatkowo istniała stuprocentowa pewność, że przystąpi do niego także tylko jedna firma, czyli konsorcjum Zebra -Remondis.
Teraz stawianie miasta pod murem przez dotychczasowego monopolistę może okazać się trudne do wykonania. Po pierwsze w okręgu warszawskim opłaty za składowanie odpadów są zdecydowanie niższe niż w przypadku Płońska. Co ma decydujący wpływ na wysokość stawek, jakie muszą płacić mieszkańcy za ich wywóz. Po drugie do przetargu będą mogły stanąć firmy śmieciowe z okręgu warszawskiego, a te w większości – w przeciwieństwie do sochaczewskiego konsorcjum – posiadają własne składowiska.
Dotychczas było to niemożliwe, ponieważ według przepisów śmieci z danego regionu nie mogły trafiać do innego. Co z kolei – przy jedynym funkcjonującym, i to też częściowo nielegalnie, składowisku odpadów w Płońsku oraz jednej firmie śmieciowej w naszym rejonie – prowadziło do monopolizacji rynku.
Teraz sytuacja uległa radykalnej zmianie i przeniesienie Sochaczewa do regionu centralnego, oprócz ewentualnych niższych opłat lub pozostawienie ich na dotychczasowym, niezmienionym poziomie ma także inny, pozytywny skutek. Miejskiemu samorządowi być może uda się przełamać monopol konsorcjum, które od lat dyktuje miastu ceny za wywóz odpadów.
Jerzy Szostak
Fot. Janusz Szostak