Strona główna Brochów Dwieście metrów utrapienia

Dwieście metrów utrapienia

140
0
PODZIEL SIĘ
PLECEWICE
Mieszkańcy gminy Brochów skarżą się, że droga w Plecewicach dochodząca do ulicy Smolnej a skracająca im dojazd, jest w fatalnym stanie. Niestety władze gminy niewiele mogą tu zdziałać, bo droga, a właściwie jej 200-metrowy odcinek jest miejski i tylko miasto Sochaczew może zlecić jej wykonanie.
Chcąc ominąć tę drogę i jechać objazdem w kierunku Żelazowej Woli, wychodzi jakieś 5 kilometrów. Ta droga to raptem około 800 metrów. Tyle tylko, że 200 metrów jest teraz praktycznie nieprzejezdne, gdyż to jedno wielkie błoto. Z obu stron jest dobry odcinek – z jednej destrukt a z drugiej asfalt. Gdyby tę drogę naprawić, to by nam ułatwiło życie. Rodzice z dziećmi do przedszkola nawet nie mają jak dojechać – żali się Elżbieta Krupińska, sołtys Wólki Smolanej.
Niby miasto miało to już robić, ale ich to nie boli, bo to droga daleko od centrum. A nam by nawet wystarczyło, żeby zasypać te doły destruktem. Byle droga była jakoś przejezdna. Teraz glina wprost zasysa wszystko. Nie tylko pieszego, ale nawet samochody grzęzną w tej glinianej breji – dodaje inny z sołtysów.
Dla wielu osób, jak zaznaczają mieszkańcy gminy, to dogodny skrót, który pozwala zaoszczędzić czas. Najgorzej jest tu po dużych deszczach, szczególnie jesienią i wiosną.
Postaram się tę sprawę ruszyć i dogadać z władzami Sochaczewa. Jednak tu potrzebne są decyzje właściciela. Bez nich nic nie możemy w tym miejscu zdziałać. Na pewno sprawą się zajmiemy – zapewnia Piotr Szymański, wójt gminy Brochów.
W gminie nawet wygospodarowane zostałyby środki na wyrównanie dołów i wzmocnienie drogi. Potem, może przy współpracy z miastem udałoby się ten odcinek naprawić.
To przecież tylko 200 metrów, a ile by nam pomogło w komunikacji – stwierdza sołtys Wólki Smolanej.
BN
Fot. Bogumiła Nowak
Pani sołtys wierzy, że drogę można szybko wzmocnić, by mieszkańcy nie grzęźli w glinie
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDom kultury jak nowy
Następny artykułTabliczki są priorytetem