Ozzy Osbourne cieszy się każdą minutą życia. Wokalista przyznał, że z wiekiem coraz bardziej docenia to, co posiada - wspaniałą rodzinę i pracę, którą kocha: - Gdy miałem 20 lat, wiedziałem, że przede mną całe życie - tłumaczy muzyk. - Po trzydziestce nadal byłem bardzo młody duchem. Po czterdziestce poczułem się nieco mniej pewnie. Gdy dobrniesz do sześćdziesiątki, już wiesz, że niedługo nadejdzie koniec. Ja mam 61 lat. W ostatnich miesiącach tylu wspaniałych ludzi odeszło. Ronnie James Dio zmarł na raka, gość ze Slipknota popełnił samobójstwo... Cieszę się każdą minutą życia.
|